2011-03-07 17:58:50 >> W las
Każesz mi wejrzeć w siebie, aby dostrzec skrawek twej potęgi
Zobaczyć drobinkę dobroci nadaną ponoć przed ciałem Polecasz mi uciekać do Ciebie, kiedy nie ma odpowiedzi Zostawiasz samego ze wspomnieniem rozmowy Zobaczyć w sobie promień najłatwiej jest w ciemności W stanie oddalenia od nadziei i uczuć Kiedy żadna figura nie zasłania mi siebie Dostrzeć pierwiastek piekła i mroku Wspomnieniom powoli wiary już nie daję Zaczynam wierzyć temu co widzę i doświadczam I choć czasami przypominam sobie twe słowa:
"Zostań! Ja cię opatrzę"
Nie umiem
skomentuj (0) 2010-03-29 00:40:33 >> Pętla Nie chciałem, ale nie umiałem inaczej Za każdym razem powtarzam te słowa Na cóż mi one, skoro nic nie znaczą Czymże jest mowa, jeśli nie oszczerstwem Wyrokiem na siebie wydanym W białych rękawiczkach samobójstwem Ważyć chcę słowa Aby mnie nie przygniotły Gdy sędziami moimi będą
skomentuj (0) 2010-01-04 22:37:10 >> Stwórz Stwórz we mnie wstyd, który może mnie ocalić dać szansę, której tęsknie pragnę Odnajdź lustro mej duszy Czarne i rozbite przeze mnie Stwórz we mnie ból, który pozwoli mi mnie porzucić zostawić na zawsze i nie wrócić Przyprowadź do serca karności i prawdy Pełnego zrozumienia i miłości Stwórz mnie we mnie, abym był tam z Tobą Pomóż powrócić mi do mnie Wyrzuć mnie ze mnie, aby dłużej tam nie mieszkał Bądź ze mną, abym w Tobie miał siłę Rozświetl mroki przysłaniające mi radość Wymaż fałsz, który odgradza mnie od prawdy Zabierz strach, który trzyma w ciemności Zlituj się, abym nie czuł się sam...
skomentuj (0) 2009-06-16 20:52:36 >> Nadejście
Wiele jest chwil, w których z daleka patrzę na Ciebie
Jeszcze więcej kiedy odwracam się i próbuję zapomnieć Gdy patrzę ze spokojem we własne plecy Kątem oka widzę lustro, które pokazuje mi przyszłość Staram się dotknąć pęknieć na nim Jest jednak za daleko Staram się podejść bliżej Ono wydaję się nie poruszać Dalej pozostaje poza moim ramieniem Proszę Cię, abyś je poddał Przynosisz i skazy znikają Odwracam się Staram zapomnieć Idę do przodu Stoję w miejscu i widzę własne kroki Dotykam wstecz tego co będzie Jednak dalej pozostaje poza moim zasięgiem Skręcam w lewo Widzę je po prawej Skręcam w prawo Nigdzie go nie ma Chodzę w kółko w prawo Chcę mieć je w zasięgu Im szybciej chodzę tym pęknięcia są większe Staję w miejscu Proszę Cię o pomoc Podajesz mi lustro Skazy znikają skomentuj (0) 2009-04-27 23:12:45 >> Psalm 86
Ty jesteś moim Bogiem,
Panie zmiłuj się nade mną, bo nieustannie wołam do Ciebie. Uraduj duszę swego sługi, ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę. Tyś bowiem, Panie, dobry i łaskawy, pełen łaski dla wszystkich, którzy Cię wzywają. Wysłuchuaj, Panie, modlitwę moją i zważ na głos mojej prośby. W dniu utrapienia wołam do Ciebie, ponieważ Ty mnie wysłuchasz. *** Naucz mnie, Panie, Twej drogi, bym postępował według Twojej prawdy, nakłoń me serce, by lękało się Twego imienia. Bo wielkie było dla mnie Twoje miłosierdzie, a życie moje wyrwałeś z głębin Otchłani. Boże, pysznie przeciw mnie powstali i zgraja zuchwalców czyha na me życie, a nie mają oni względu na Ciebie. Ale Tyś, Panie, Bogiem łaski i miłosierdzia, do gniewu nie skory, łagodny i bardzo wierny. Wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną, siły swej udziel słudze Twojemu, ocal syna swojej służebnicy! Daj mi znak dobroci, aby ujrzeli ze wstydem ci, którzy mnie nienawidzą, żeś Ty, Panie, mnie wspomógł i pocieszył. Tagi: psalm skomentuj (0) 2009-04-15 01:20:49 >> Miłość
Tak wiele chciałbym Ci oddać
A nie stać mnie, aby ofiarować choćby chwilę Pysznię się, że oddam Ci życie Ale nawet ono do mnie nie należy Chcę Ci oddać zmysły Ale nad nimi nie panuję Oddaję Ci ducha On od zawsze do Ciebie należy Pragnę wyrzec się woli Bez niej niczym dla Ciebie jestem Zostawiam Ci wybory Tylko z mojej wygody to czynię Wybacz, że nie stać mnie dla Ciebie Przyjmij to, że nic dać Ci nie mogę Ofiaruję Ci cierpienie, które Ty mi dajesz Wyrzekam się radości Aby zbliżać się do Ciebie skomentuj (0) 2009-04-04 00:22:58 >> Nadzjeika
Tak łatwo pożegnać się z nadzieją
O wiele trudniej przyjąć gdy powróci Na nic słowa usprawiedliwienia Bez sensu słów potoki Nagi, bez miłości Przyjąć nie umiałem Chociaż kawałka materiału Nie stać było, aby przyjąć Lecz kochanym bez wzajemności Nie chodzę nagi, ni głodny Słońcem ogrzewany nie umrę w spokoju Sumieniem gnębiony, niezmieniony W radości życia Smutek własny dostrzegam Dlatego więcej szczęścia Aby o przykrości zapomnieć skomentuj (0) |
|
|||||||